Koty do adopcji

Karolka

Karolka [122/19] to kocia modelka ubrana w białe skarpetki, krawatkę i prążki. Została znaleziona wraz ze swoim bratem i siostrą bliźniakami pod autem przy Monciaku, kiedy miały po sześć tygodni. A to nie koniec… znalazła opiekuna, który oddał ją znów do schroniska… tyle smutku u kotki, która ma dopiero roczek… 
Karolka jako maluszek dała się poznać jako ciekawskie jajo. :)
Chodziła, węszyła, sprawdzała… taki kot-zwiadowca. Do tego najchętniej zrobiłaby użytek ze wszystkich zabawek naraz! Była całkiem odważna, lubiła się bawić z ludźmi.
Kiedy wróciła do nas po nieudanej adopcji, ten wesoły duszek gdzieś umknął… teraz raczej leży sobie na wybiegu niż biega, częściej prowadzi obserwacje niż zwiady… zżyła się bardzo ze swoim kocim towarzystwem, posmutniała…
Marzy nam się dla Karolki fajny dom, w którym nasza kicia znów będzie wesoła, a nowi opiekunowie przyzwyczają ją do głaskania i przytulasów! Czy ktoś z Państwa jest gotów odmienić życie naszej Karolki – tym razem na dobre, i na zawsze?
Karola będzie jeszcze wymagać pracy przy oswajaniu z ludźmi. Proces socjalizacji może trwać zarówno kilka dni, jak i kilka tygodni, a bywa, że nawet dłużej. Istnieją sposoby, aby ten proces przyspieszyć. Jednak zawsze ważna jest cierpliwość i konsekwencja w działaniu, a także łagodne podejście do kota.
Fot. Jacek Stańczak

 

Frania

 
Dziś miastu i światu chcemy przypomnieć o jeszcze jednej naszej lokatorce czekającej na dom, Frani.
Franusia ma niecałe półtora roku, od malucha przebywa z nami i jest naszą prawdziwą pociechą 💛💚💙 Zawsze specjalizowała się w akrobacjach, spacerach pionowych, pracach na wysokościach. Z biegiem czasu, a to już przecież ponad rok, trochę wydoroślała dziewczyna i zmieniła nawyki 😸🐾
Dziś cechą charakterystyczną Frani jest ciekawość. Co chwilę robi te swoje wieeelkie oczy… 👀 Wystarczy przyjść do Frani w odwiedziny – od razu robi wymarsz z nosem do przodu sprawdzając: któż to zawitał w moje progi, co ma garści, ile toreb i co w nich jest? 😼 I czy tym razem zabierze mnie do domu? 🐾
Franusia od dziecka ceniła sobie towarzystwo innych kotków 🥇, a człowiek był u niej na drugim miejscu 🥈. Zaciekawiona i chętna do zabawy – owszem, ale jednak nietykalska. Ostatnia praca wykonana wspólnie przez Franię i wolontariuszy odmieniła ją mocno! 😻Widać, że lubi kontakt z człowiekiem, choć jeszcze trochę na dystans…
Frania potrzebuje częstego kontaktu z osobami, które zna i pamięta, to pozwala jej bardziej otworzyć się i zaufać. Cały rok 2020 spędziła z nami, czy rok 2021 będzie dla Frani oznaczał nowy dom, nowych opiekunów – takich, co to już spędzą nią wszystkie kolejne lata? Co Państwo myślą?
Osoby zainteresowane adopcją prosimy o zapoznanie się z procedurami adopcyjnymi oraz wypełnienie ankiety przedadopcyjnej: https://www.facebook.com/…/a.32881…/3288148051210062/…

Fot. Jacek Stańczak

Nakoma [70/19]

Nakoma to cicha i potulna szaroburka urodzona w 2019 roku. Szuka cierpliwych opiekunów, którzy zdobędą jej zaufanie…

Nakoma jest z nami od malucha. Był z niej prawdziwy strachulec i w końcu zasiedziała się w Sopotkowie, podczas gdy innym kociakom rocznika 2019 udało się znaleźć domy… 😿

Nakoma jest już podrostkiem, który wciąż odbiera od nas nauki lubienia ludzi. Całkiem niedawno zeszła z górnych półek i coraz odważniej przygląda się wolontariuszom, którzy dwoją się i troją, żeby pokazać Nakomie, że nie gryzą 😉 Głaskać się pozwala… ale póki co tylko wzrokiem 😸🐾

Dziś nasza płoszka mieszka z kumpelą Franią, którą bardzo lubi i naśladuje 🥸 😸. Dzięki niej jest też dużo bardziej śmiała. Dlatego widzimy dużą szansę, że dom, w którym miałaby towarzystwo innej kotki, będzie dla niej w sam raz 🏠🐈🐈‍⬛😻

Nakoma jest delikatna z wyglądu, i z charakteru, ale to nie znaczy, że nie potrafi być wesoła i zabawowa! Tylko niedługą chwilę przygląda się kolorowej 🎣, po czym rzuca się w wir zabawy! Hobby: sprawdzanie zawartości 👜💼🎒🛍, zapachu nowych rzeczy, miękkości kocyków…

W Sopotkowie bywają kotki, które każdemu “wlezą na głowę” i miziankom nie będzie końca… z łatwością zauroczą swoich opiekunów podczas pierwszego spotkania. Nakoma tak nie potrafi, dlatego pozostaje niezauważona… Wiemy, że gdy dostanie szansę na dom i trochę czasu, pokaże się z jak najlepszej strony. 💛💚💙

fot. Jacek Stańczak

Pani Puchacz [23/15]

 


Dziś chcemy Państwu przypomnieć o naszej kociej rezydentnce, Pani Puchacz.
Pani Puchacz tak się właśnie nazywa nie od parady. Uwaga, wyjaśniamy 😺👇👇👇
1️⃣ wygląd – piękne, czarne, cierpliwie pielęgnowane futerko nadaje jej charakterystyczny, puchaty wygląd. Sylwetka – Pani Puchacz wybaczy, ale jednak masywna 😉 z dużą okrągłą głową i urocze uszka – zwykle położone poziomo, bo to takie strachliwe jest! 😿💕
2️⃣ charakter. Puchacze to sowy, mądre głowy. Pani Puchacz to taka sówka właśnie. Nie bierze zbyt czynnego udziału w życiu swojego kociego gangu. Nad towarzyskie spotkania przedkłada spokojne chwile zadumy w jednej z kocich budek. Spędza tam czas rozważając tajemnice wszechświata 🐾🌏😸 i niespecjalnie lubi żeby ktoś jej wtedy przeszkadzał… W opinii Pani Puchacz, zabawy są dobre dla kociaków, godność kota dorosłego nie pozwala jej tolerować jakichś wędek czy innych piłeczek!
Pani Puchacz należy do grupy kotów najdłużej przebywających w schronisku. Ma osiem lat i jest z nami już od sześciu. Wobec człowieka jest dziś nieco wycofana, ale jak to wspominają najstarsi Sopocianie, był czas, gdy pozwalała się nawet pogłaskać! Czyli wszystko możliwe – potrzebny jest “tylko” człowiek, który się zauroczy naszą bojaźliwą kotką i poświęci dużo czasu w dotarciu do jej kociego serducha.
Hej 🎺 Człowieku 🎺 przyszły opiekunie Pani Puchacz, wypatrujemy Cię z niecierpliwością! 😺🐾🏡

 

fot. Jacek Stańczak

Marcysia [188/14]

Marcysia [188/14], samica, szaro buro pręgowana, białe dodatki, około 7 lat.
Przedstawiamy Państwu kotkę Marcysię. Jest około siedmioletnią kotką, która potrzebuje kontaktu z człowiekiem aby mu zaufać. Na ten moment jest go bardzo niepewna i woli zachowywać dystans. Z chęcią je smaczki, ale pod warunkiem, że człowiek je położy na talerzyku i zostawi Marcysię w spokoju, aby spokojne spałaszowała kąsek. Lubi sie też bawić długą wędka. Bardzo ładnie toleruje inne koty, więc byłaby dobrym kotem na “dokocenie”. Zapraszamy do poznania Marcysi.
 
fot. Jacek Stańczak

Łapka [23/17]

 

Łapka to bardzo wyjątkowa kotka – ma dziewięć lat, w Sopotkowie mieszka od czterech. Czas znaleźć dziewczynie dom! Opiekun Łapki musi być równie wyjątkowy jak ona… 😸
🤔 Z wyglądu czarna, ale ma białe znaczki.
🧐 Z charakteru biała, ale ma czarne znaczki…
Kocha ludzi, tęskni za kontaktem, prosi o uwagę 💛 ALE starannie dobiera sobie ludzkich przyjaciół, nie każdego potrafi obdarzyć takim samym zaufaniem i czułościami 🤷‍♀️
Tuli się, owija szyję jak zimowy szal, robi baranki, układa się na kolanach 💚 ALE te mizianki odbywają się tylko na jej zasadach… 🤷‍♀️ głaskanie ręką wzbudza w Łapce ogromny strach, potrafi wówczas miauknąć nerwowo, ofukać, uciec, gdzie pieprz rośnie 😿
Potrafi się wyciszyć, ułożyć w bezpiecznym legowisku, opanować stres, który jej nie opuszcza w schronisku, mimo, że jest z nami tak długo… 💙 ALE nie lubi towarzystwa innych kotów – ich bliska obecność wzbudza w niej duży lęk 🤷‍♀️ Dlatego w Sopotkowie mieszka w “jedynce”, w domu też powinna być jedynym zwierzakiem.
Łapkę oddał właściciel, była wówczas w bardzo złym stanie psychicznym… Ale przeszła ogromną przemianę – mimo wszystkich hałasów i zapachów wokół (to dla niej wciąż bardzo trudne), dużo więcej spokoju zagościło w jej kociej duszy.
Czego potrzebuje Łapka? Cichego, spokojnego domu z niewielką liczbą domowników – tylko dorosłych, którzy uszanują jej niezależność… Aby przekonać Państwa, jak niesamowita jest ta kotka, poprosiliśmy Łapkę i jej dobrą znajomą, Magdę o kilka wspólnych zdjęć 😸 Oto, jak kochana potrafi być Łapka, proszę spojrzeć.
Osoby zainteresowane adopcją prosimy o zapoznanie się z procedurami adopcyjnymi oraz wypełnienie i przesłanie ankiety przedadopcyjnej:
Dziękujemy
Juwel Fotografia
za piękne zdjęcia 🙂