Koty do adopcji

Borys [1/20]

Borys to czarny kocur. Ma 3 lata i razem z kotką Petunią stracił swojego opiekuna. Teraz próbuje odnaleźć się w schroniskowym życiu i wypatruje kogoś kto da mu nowy dom. Borys bardzo lubi kontakt z ludźmi i przytulanie.

Czaruś [126/19]

Czaruś [126/19], samiec, szaro pręgowany, biała szyja i brzuch, około 6 miesięcy.
Czaruś bez problemu toleruje towarzystwo kotów dorosłych i młodych, zupełnie mu nie przeszkadzają. Sam Czaruś do ludzi jest raczej nieufny i potrzebowałby nieco czasu. Na obecnym etapie piastuje najwyższe półki, a gdy ktoś go odwiedza wtedy z zaciekawieniem obserwuje każdy ruch. Cierpliwość i wytrwałe odwiedziny to klucz do sukcesu. Zapraszamy do poznania Czarusia.
fot. Jacek Stańczak

Marysia [131/19]

Marysia [131/19], samica, biało czarna, 14 letnia.
Marysia to kocia babcia, która nieswojo czuje się w schronisku. Zaniepokojona miauczy, póki co woli w pierwszym kontakcie obserwować człowieka z wysokich półek. Do zaufanych ludzi podejdzie i da się pogłaskać. Marysia potrzebuje czasu, aby oswoić się ze schroniskiem i przekonać, że znalazła się w miejscu, gdzie nic jej nie grozi. Zapraszamy do poznania Marysi i dania jej szansy na troskliwy dom na jesień życia.
fot. Jacek Stańczak

Pokahontas [69/19]

Pokahontas [69/19], samica, szaro biały kociak, około 3-4mc.
fot. Jacek Stańczak
Zapraszamy do poznania i adopcji młodych kociąt i kotek w naszym Schronisku. Prosimy bardzo Państwa o przemyślane decyzje o adopcji. Koty to żywe stworzenia, które mają swoje potrzeby, a nie zabawki. Złe nawyki jakie nabędą w wieku młodzieńczym urosną wraz z nimi. Nie rezerwujemy zwierząt przez Internet lub telefon. Kociaki czekają na Państwa.

Nakoma [70/19]

Nakoma [70/19], samica, szary kociak, około 3-4mc.
fot. Jacek Stańczak
Zapraszamy do poznania i adopcji młodych kociąt i kotek w naszym Schronisku. Prosimy bardzo Państwa o przemyślane decyzje o adopcji. Koty to żywe stworzenia, które mają swoje potrzeby, a nie zabawki. Złe nawyki jakie nabędą w wieku młodzieńczym urosną wraz z nimi. Nie rezerwujemy zwierząt przez Internet lub telefon. Kociaki czekają na Państwa.

Max [104/19]

Max [104/19], samiec, duży, czarno biały, około 8 lat.
Pierwsze dni dla Maxa w schronisku były dla niego bardzo trudne. Stracił Opiekuna, który oddał go z powodu rzekomej agresji do członków rodziny. Max był wycofany, ostrożny i bacznie obserwował każdy gest, każdy ruch człowieka. Okazał się jednak spokojnym kotem, ceniącym drapanie za uchem i lubiącym ocierać się o łydki człowieka, ale nie przesadnie. Trochę pieszczot, potem zwija się w elegancki precelek i zasypia w swoim łóżeczku. Max nie za bardzo toleruje towarzystwo innych zwierząt, od razu miauczy zdenerwowany na ich widok, dlatego najlepiej byłoby, aby w nowym domu był jedynym kotem. Zapraszamy w odwiedziny, aby poznać Maxa. Tym razem chcemy, aby znalazł dom do końca swoich futrzanych dni.
fot. Jacek Stańczak

Pani Puchacz [23/15]

Pani Puchacz [23/15], samica, czarna, biała plamka na kołnierzyku, 6 lat.
Zawsze z boku, w ten sam sposób spoglądająca na człowieka, z tym samym zapytaniem w oczach: “Co ja tu właściwie robię?”. Bawić się nie umie, boi się dać pogłaskać, ale chrupka z ręki zje. Ma w sobie jakiś dostojny koci smutek. Trochę jak królowa, której się rozpadło królestwo i musi radzić sobie sama. Samiutka. Bez nikogo. Popatrz w jej oczy i powiedz co widzisz. Może opowie Ci swoją historię… fot. Jacek Stańczak

Migotka [184/14]

Migotka [184/14], samica, szaro buro ciemno pręgowana, około 6 lat.

Z wyglądu delikatna panienka, z charakteru łobuziara. To ona rządzi w boksie, inne koty muszą mieć się z nią na baczności! Do człowieka nie podchodzi, jest bardzo płochliwa, ale zabawa z wędką sprawdza się. Migotka chętnie też sprawdzi, co masz w torbie, którą wnosisz na jej teren.

fot. Jacek Stańczak

Marcysia [188/14]

Marcysia [188/14], samica, szaro buro pręgowana, białe dodatki, około 7 lat.
Przedstawiamy Państwu kotkę Marcysię. Jest około siedmioletnią kotką, która potrzebuje kontaktu z człowiekiem aby mu zaufać. Na ten moment jest go bardzo niepewna i woli zachowywać dystans. Z chęcią je smaczki, ale pod warunkiem, że człowiek je położy na talerzyku i zostawi Marcysię w spokoju, aby spokojne spałaszowała kąsek. Lubi sie też bawić długą wędka. Bardzo ładnie toleruje inne koty, więc byłaby dobrym kotem na “dokocenie”. Zapraszamy do poznania Marcysi.
 
fot. Jacek Stańczak

Nochal [133/10]

Nochal [133/10], samiec, czarno biały, biała plama pod nosem i kołnierzu, białe skarpetki, około 9 lat.


Nochal to niekwestionowany król kotów. Dziki i piękny. Trafił do schroniska jako 3-miesięczne kociątko. Swoje imię zawdzięcza uroczej plamce pod nosem. Nie interesuje go kontakt z człowiekiem, więc prosi, żeby go nie niepokoić próbą kontaktu.

fot. Jacek Stańczak

Miki [120/16]

Miki [120/16], samiec, biało-szary, 3 lata.


Zdecydowanie najbardziej ciekawski kot ze swojego boksu. Zawsze się pojawi, zje smaczki i bardzo bardzo chętnie się bawi. Niestety strach w nim jest jeszcze zbyt silny i nie podjedzie, nie da się pogłaskać, ale ma spory potencjał, dlatego bardzo mocno potrzebuje czasu i kontaktu z człowiekiem żeby przekonać się, że nie ma czego się bać.


fot. Jacek Stańczak

Diuna [91/14]

Diuna [91/14], samica, pręgowana szaro-biała, około 10lat.
Diuna. Czeka na ludzkie serce, które odmieni jej życie. Śmiało można powiedzieć, że jest to jedna z najsmutniejszych koteczek w schronisku. To jest kotek, który zawsze czeka … na co? Niby na smaczka, ale sposób, w jaki się patrzy na człowieka zdaje się mówić, że czeka na cokolwiek, co odmieni jej życie. Koteczka przebywa w schronisku od czterech lat. Nie jest typowym „dzikuskiem”, boi się dotyku ręki, ale kuli się przed nim, a nie ucieka. Znajomej dłoni da się delikatnie pogłaskać. Diuna ochoczo przybiega “na smaczki”. Nie ma w niej ksztyny agresji, jest bardzo, bardzo łagodna również do innych kotów. Zazwyczaj siedzi gdzieś z boku i się nam przygląda. Nigdy nie widziałyśmy, żeby się bawiła…. Potrafi nas czasem zaskoczyć mówiąc na nasz widok „miau!” jakby na chwilę zapominała się gdzie jest.
Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. Ma neutralny stosunek do kotów i nie przejawia agresji, więc nadaje się do domu z dziećmi.
fot. Jacek Stańczak

Viki [60/17]

Viki [60/17], samica, czarna, 2 letnia, żółte oczy.
Trafiła do nas jako mały kociak wraz ze swoim rodzeństwem, ponieważ właścicielom posesji przeszkadzało, że na ich terenie przebywają koty. Kocięta przeżyły ogromny stres, rozchorowały się i z całej gromadki przeżyła tylko Viki. Mieszka z innymi “dzikimi” kotami w boskie, ale coraz lepiej radzi sobie z zaufaniem do człowieka. Głaskanie jeszcze jest poza zasięgiem. Ale jest jedną z 3 aktywnych kotek polujących na kropkę lasera (razem z Nuką i Zafirą). Najodważniejsza, ponieważ, gdy kropka wyląduje na udzie czy łydce, Viki wskakuje całym ciałem, aby upolować zdobycz. Jest ciekawska, wychodzi na powitanie, przyniucha wyciągniętą dłoń człowieka. Tylko potrzebuje szansy i cierpliwego opiekuna.
 
fot. Jacek Stańczak

Nuka [15/16]

Nuka [15/16], samica, szaro buro pręgowana, biała bródka, 7 lat.

Do niedawna uznawana za “dziką” kotkę. Ale teraz to już nieprawda. Zaczęła się bawić wędką i przestaje bać się człowieka. Ma hopla na punkcie laserów. Jest pierwszą kotką z grupy (3-koci hunt-team to jeszcze Viki i Zafira), która gdy tylko upatrzy czerwoną kropkę już pędzi, aby ją łapać. Przy tym zabawnie chrumka, gdy już kompletnie się wkręci. Człowieka jeszcze traktuje z ostrożnością. Gdy kropka wyląduje na bucie, delikatnie dotknie łapką miejsce, ale wzrokiem prosi, aby bawić się dalej, tylko niech kropeczka będzie dalej od człowieka. Mieszka w boksie z innymi kotami, z którymi się dogaduje. Będzie z niej fajna kicia.

fot. Jacek Stańczak

Zafira [1/15]

Zafira [1/15], samica, czarna, biała strzałka na głowie, 4 lata.


Trafiła do nas jako 2,5mc kocię z interwencji. Niestety nie udało się jej zsocjalizować i człowiek jest zdecydowanie “fe”. Łaskawie zje smaczka z dłoni jednocześnie prychając. Na głaski nie ma co liczyć. Za to lubi polować na czerwoną kropkę. Jeśli uzbroić się w cierpliwość i zanęcić, bardzo chętnie ściga laser (o ile tylko Nuka nie wtarabani się jej w zabawę).

fot. Jacek Stańczak

Rodrigo [185/14]

Rodrigo [185/14], samiec, szaro-buro pręgowany, 6 lat.
Trafił do nas jako młody, przestraszony kociak wraz ze swoją siostrą Mariolką. Mariolka była śmielsza i bardziej zabawowa, więc po jakimś czasie znalazła dom. Rodrigo z nami pozostał.
Przez ten czas wydoroślał, wyprzystojniał. Dziś jest dużym, dostojnym, można by powiedzieć „wyluzowanym” kotem. Czasem dołączy do grupki bawiących się kotów, ale w większości czasu można go spotkać gdzieś wysoko na półce, gdzie patrzy z przymrużeniem oka na otaczający go świat.
Wydaje się pogodzony ze schroniskową rzeczywistością i panującymi tu regułami i rytmem, ale czy to znaczy, że zostanie tu do końca swoich dni?
Rodrigo jest bardzo łagodny <3 , uwielbia smaczki i daje się delikatnie pogłaskać. Jest też bardzo tolerancyjny dla innych kotów.
Wierzymy, że ktoś kiedyś dostrzeże jego dostojeństwo i da mu prawdziwy dom. A może czeka właśnie na Ciebie? <3

Krówka vel Łatka [122/14]

Krówka vel Łatka [122/14], samica w czarno-białe łaty, 6lat.
Spokojna kotka, trzymająca dystans do człowieka, ale nie ukryje się jej zaciekawienia. Potrzebuje czasu, aby nawiązać bliższy kontakt. To jest sopotkowy chorusek, nieufny, ale coraz śmielszy. Jeśli masz cierpliwość, wejdź spokojnie do boksu i pobądź z dzikuskiem, jest szansa, że Krówka w końcu zaufa człowiekowi – nie tyko w porze karmienia…
 
fot. Jacek Stańczak

Elma [102/14]

Elma [102/14], kotka 3 letnia, samica, oczy miętowe, łaciata, czarno biała.
Elma, podobnie jak inne kocie dzikuski, potrzebuje więcej czasu, aby przekonać się do towarzystwa ludzi. Wcześniej wydawało się to niemożliwe, ale smaczki i cierpliwość pomogły, aby Elma zainteresowała się człowiekiem. Póki co trzyma go na dystans, a na zabawy nie ma ochoty. Poprosimy o danie szansy Elmie, wystarczą czas i cierpliwość, aby przekonała się, że ze strony ludzi nic jej nie grozi.

Kocilla [13/14]

Kocilla [13/14], samica, bura pręgowana, biały krawat, białe łapki, biała plamka na końcu ogona, 6 lat.
Dziewczyna w białych skarpetkach. Kotka zagadka. Pozornie człowiek jest jej do niczego niepotrzebny i jeśli już zaszczyci Cię swoją uwagą – potraktuj to jako wyróżnienie… w rzeczywistości jednak ta dzikuska tylko skrywa swoją potrzebę kontaktu z człowiekiem – pora karmienia jest zwykle dobrym momentem, aby ją wygłaskać po wsze czasy! Podejdź – spokojnie i nie za blisko, kucnij, sama przyjdzie i się będzie łasić wokół Ciebie… dopiero jak już pieszczot będzie dość – pójdzie jeść. Zapraszamy do poznania Kocilli. :-)  

Lula [68/11]

Lula [68/11].
Lula to kilkuletnia lokatorka Sopotkowa. Urzęduje “na parterze”, nie uprawia żadnych podniebnych ewolucji, zwykle siedzi sobie grzecznie przy siatce i obserwuje ludzi, którzy mijają jej box i idą dalej… Jej pyszczek wygląda wtedy na najsmutniejszy w całym Sopotkowie. Bo Lula jest gotowa do kontaktu z człowiekiem, chociaż nie jest to dla niej łatwe… I chociaż jeszcze nie wie, jak to jest być głaskaną i tuloną, to czuje, że człowiek jest ok i że można by zaufać… Jak na takiego dzikuska, to jest całkiem odważna i towarzyska. Zabawa z wędką? Lula jest zawsze na tak! W ferworze walki ze sznurkiem i kijkiem traci czujność bojową i wtedy można sądzić, że jest takim samym szczęśliwym kotem jak te, które już znalazły swój dom. Ważna sprawa: Lula nie drze kotów z kotami 🙂 raczej schodzi z drogi, nikogo nie zaczepia. W kwestii towarzystwa, jeśli ma wybrać kot czy ludź, woli ludź! Kradnie zwykle całą uwagę dla siebie, jest najbardziej kontaktowym kotem w swoim boksie. Film z kotką Lulą. Wideo i zdjęcia: Jacek Stańczak